Nie każdy problem, który napotykamy na drodze wychowania naszych dzieci należy poddać terapii. Niekiedy wystarczy skonsultowanie się ze specjalistą, który z perspektywy trzeciej zauważy więcej i nakieruje rodziców na odpowiednie tory. Dlaczego rodziców a nie dziecko? Dziecko do pewnego etapu własnego rozwoju jest odbiciem swoich rodziców. Nie dosłownie - wpadanie we furie dziecka niekonieczne świadczy o podobnym reagowaniu na frustrację jego rodziców. Natomiast należy pamiętać, że zachowanie dziecka zawsze ma jakąś funkcję. Dlatego że dziecko nie potrafi nazwać pewnych emocji, myśli, przekonań, lęków, posługuje się własnym zachowaniem abyśmy my, jako dorośli, zauważyli je i "domyślili się" co chce przekazać. W swojej pracy starać się interpretować te zachowania dzieci i przekładać ich znaczenie na język zrozumiały dla rodziców. Pomaga im to spojrzeć na problem z jaśniejszej perspektywy i szybciej znaleźć rozwiązanie, co skutkuje lepszym i bardziej harmonijnym rozwojem dziecka ale również spokojem i radością z wychowania rodziców.​

Problemy w zachowaniu dziecka mogą się pojawić w każdym wieku - począwszy od zaledwie kilku lat (tzw. bunt trzylatka) przez cały wiek dojrzewania (bunt młodzieńczy) aż do dojrzałości. Dziecko czy nastolatek na każdym etapie używa nieco innego języka aby przekazać nam dorosłym kim jest i czego od nas potrzebuje. Nie bądźmy więc obojętni, ale wyjdźmy im naprzeciw.